Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ciasto karmelowe, lukier karmelowy

Ciasto karmelowe to 54. zrealizowany przepis z dostępnych 108.   Świętuję zatem półmetek projektu 🎉.  Realizację przepisów zaczęłam w lutym 2022 roku. To już niemal 4 lata, ale piekę i gotuję tylko wtedy, gdy mam na to czas. Poza tym, z nikim się nie ścigam :).  Tymczasem wracam do ciasta. No cóż... Nie jestem pewna, czy pokrywający ciasto lukier powinien tak właśnie wyglądać. Podane w przepisie 3 szklanki cukru (na ciasto pieczone w blaszce o wymiarach 20 cm x 20 cm) nieco mnie zaniepokoiły, ale przepis, to przepis. Nie udało mi się uzyskać gładkiej konsystencji, lukru wyszła jakaś kosmiczna ilość.  Może to błąd w druku? Może miało być 2/3 szklanki zamiast podanych trzech? Czy ktoś ma książkę z przepisami Maud w j. angielskim? Będę wdzięczna za sprawdzenie ilości podanego w przepisie brązowego cukru.  W wolnej chwili przygotuję lukier z niecałej szklanki cukru. Może wtedy, w połączeniu z mlekiem ładnie się skarmelizuje. Dam znać :). Jeszcze dodam, że cias...

Sałatka z galaretki żurawinowej

Sałatka z galaretki żurawinowej nie przypadła mi do gustu. Nie można jej odmówić uroku (piękna czerwień żurawin), jest chrupka dzięki selerowi, ale jak dla mnie, połączenie ze sobą tych właśnie składników jest jakieś takie przypadkowe . Pewnie się nie znam. Na pewno :).  

Trzy lata w butelce czyli czas na efekt

Minęły już trzy lata, odkąd nastawiłam wino mniszkowe i rodzynkowe. Przez cały ten czas cierpliwie dojrzewały w piwnicy, czekając na swój moment. I wreszcie – w kwietniu – nadszedł czas wielkiego otwarcia: degustacja i oczywiście okolicznościowa sesja.  Nie jestem koneserką win, ale mniszkowe zaskoczyło mnie swoją słodyczą i delikatnym, ziołowym posmakiem. Z kolei rodzynkowe okazało się bardziej wytrawne, a przy tym lekko musujące – jakby samo postanowiło dodać sobie charakteru. Oba wyszły klarowne, z delikatnym pierścieniem osadu na szyjce butelki i niewielką ilością osadu na dnie – znak, że wino pracowało do końca, ale spokojnie i z klasą.  

Wołowina w trzecim rzucie

 Co zrobić, jeśli zostało jeszcze trochę mięsa? - zastanawiała się Maud.  Jak wiele mięsa wołowego wcześniej upiekła, skoro z jego resztek mogła przygotować danie dla sześciu osób? - zastanawiałam się ja...  Chociaż upiekłam wołowinę specjalnie dla realizacji tego przepisu, to sądzę, że smakowała dokładnie tak jak smakowałaby ta "w trzecim rzucie". Proste, smaczne danie. Ps. A te marchewki pokrojone wzdłuż, zamiast w kostkę - fajnie było pokroić je inaczej niż zwykle. Czułam, że pastorowa patrzy mi na ręce.

Marynata z zielonych pomidorów

Przepis na danie, którego nazwę przetłumaczono w książce "Kuchnia z Zielonego Wzgórza" na język polski raz jako marynata ( str. 124, 132 i 169), innym zaś razem (str. 110), jako konfitura z zielonych pomidorów. Ciekawy smak, mieszanka octu i słodyczy.  Konfitura vel marynata zaczeka w słoiku na dorsza w cieście (str. 110), bo ponoć świetnie pasuje do tego dania!

Pudding ryżowy pani B.

Coś mi te puddingi nie podchodzą... Mając w pamięci nasz rodzimy ryż na mleku zapiekany z jabłkami liczyłam na coś pysznego, a tutaj trochę mdło się zrobiło. No nic, działamy dalej :).    

Jabłka (do kaczki)

 Jedno z jabłek straciło fason, ale wszystkie były pyszne! :)    

Nadziewana niby-kaczka w jabłkach

 Już wiem, że nie jestem fanką tego nadzienia, ale sposób na polędwicę udającą kaczkę mi się spodobał. Może kiedyś jeszcze wykorzystam zdobyte umiejętności, tyle że nadzienie będzie inne... Jabłka występujące w tytule dania zaprezentuję w kolejnym wpisie.

Ciastka pomarańczowe

 Gdy się pieką, to w całym domu pachnie cytrusami. Wzorki wyciskałam łyżką cedzakową. Będą brawa za kreatywność?  :).

Ciasteczka cukrowe

 W książce z przepisami ciastka te są opisane jako "typowa staroświecka przekąska".  Klasyczny maślany smak.

Succotash

Succotash w najprostszej wersji, czyli fasola z kukurydzą w roli głównej. W Stanach Zjednoczonych podaje się to danie w Święto Dziękczynienia.    

Kanapki pani Fraser

 Taka mała kanapkowa odmiana, ale nie dla mnie. Uważam, że w chlebie najsmaczniejsza jest skórka... Co powiedziałaby na to pani Fraser? ;)  

Słodkie bułeczki Anity

Słodkie bułeczki Anity upiekłam już w styczniu tego roku.  Zrobiłam zdjęcia wypieków, zjadłam jedną (jeszcze ciepłą) bułkę i... zapomniałam umieścić zdjęcie i przepis na blogu. Robię to dziś, zwiększając tym samym liczbę zrealizowanych przepisów do czterdziestu trzech. Wkrótce kolejne :).

Krajanka cytrynowa

Maud uwielbiała smak cytryny, cytrynowa krajanka była pewnie jednym z jej ulubionych smakołyków. Przepis jest prosty i szybki. Ciasto na spód i wierzch, to coś w rodzaju wzbogaconej kokosami kruszonki. Na spodzie blaszki trzeba je ugnieść, a po wylaniu masy cytrynowej równomiernie na masę rozsypać. Sposób wykonania kojarzy mi się z naszą szarlotką "sypaną", jeśli ktoś wie o czym piszę...

Szwajcarska zupa ziemniaczana

Szwajcarska zupa ziemniaczana, to przygotowana z jasnych warzyw i mleka delikatna  zupa - krem. Niewiele składników i nieskomplikowany przepis, to niewątpliwie jej zalety.  Delikatna w smaku, mocno warzywna z lekką słodyczą mleka w tle. W przepisie nie ma słowa o groszku ptysiowym i prażonym słoneczniku jako dodatku do tej zupy, ale ja wzbogacę ją w ten właśnie sposób. Myślę, że Maud się nie obrazi...  

Pudding Nory

Pudding z przepisu Nory Lefurgey (potem Campbell), starej przyjaciółki Maud z Cavendish na Wyspie Księcia Edwarda, jest bardzo kremowy i delikatny. Zawarta w piankach marshmallows żelatyna nie scaliła jednak deseru tak, jak się spodziewałam (bo czy puddingu nie kroi się nożem?). Może to kwestia wielkości pianek, których użyłam (jakiej wielkości były pianki marshmallows  w czasach Maud?), następnym razem dodam ich więcej lub wzbogacę masę żelatyną. A może pudding o konsystencji naszego budyniu też jest ok?  

Bostoński chleb razowy

Przepis na bostoński chleb razowy (Boston Brown Bread) i jego realizacja, to była mała kulinarna przygoda! Nie dość, że poznałam smak i wygląd melasy, to jeszcze pierwszy raz w życiu piekłam chleb na parze! Nie wierzyłam, że to może się to udać, a jednak! :) Przepis wydał mi się na tyle ciekawy, że postanowiłam poszukać informacji o chlebie bostońskim w Internecie. Okazało się, że c ylindryczne foremki , których użycie zalecono w przepisie, to pokłosie tradycji pieczenia tego chleba w puszkach, np. po kawie. Powszechnie wyrabiano go w domach osadników w czasach, gdy piece były rzadkością. Wielu z nich przygotowywało posiłki używając  kominków, stąd pomysł na gotowanie chleba właśnie na parze. Podobnie proporcje użytych w przepisie rodzajów mąki, mają swe odbicie w dostępności tych produktów w tamtym czasie. Osadnicy w Nowej Anglii mieli do dyspozycji więcej mąki kukurydzianej i żytniej, a mniej pszennej. Chleb jest wilgotny i ma zwartą konsystencję. W smaku przypomina łagodny pump...

Dżem śliwkowy

Dżem który widzicie na zdjęciu przygotowałam ścisłe wg przepisu  L. M. Montgomery (proporcje) oraz wg wskazówek autorek opracowania (gotowanie całości po dodaniu śliwek).  Przez sugerowane 20 minut gotowania śliwki nie zdążyły się rozgotować, woda zaś znacząco zredukować i finalnie powstały raczej owoce w syropie, niż dżem. Może jednak Maud gotowała owoce dłużej?

Sałatka w galaretce pomidorowej

Internet jest pełen różnych wariantów tego przepisu (Tomato Aspic): czysta galaretka z soku pomidorowego, galaretka z dodatkiem całych pomidorów, z selerem naciowym czy pietruszką... Dochodzę do wniosku, że w swoich zapiskach Maud notowała przepis bazowy, który zapewne, w miarę dostępności składników, urozmaicała.  Wersja zaprezentowana poniżej nie przypadła mi do gustu, ale to pewnie też kwestia wyrobienia upodobań kulinarnych. Może gdybym nigdy nie poznała smaku naszej galaretki drobiowo-wołowej, byłoby łatwiej ;).  

Muffiny Frede

 Muffiny Frede. Ciekawa jestem, czy kiedyś pokuszę się o upieczenie ich z użyciem tłuszczu z bekonu... "Kuchnia z Zielonego Wzgórza"  przepis na:  Muffiny Frede  ze strony 76 36 przepisów zrealizowanych 72 pozostały do zrealizowania Blog:  Maud na talerzu / przepisy L. M. Montgomery /  Aunt Maud's Recipe Book