Ciasteczek przekładanych, wbrew nazwie, niczym się nie przekłada. Ja nazwałabym je raczej ciasteczkami warstwowymi, ponieważ składają się na nie dwie nałożone na siebie (pieczone jednocześnie) warstwy. Ciekawa jestem, jak brzmi ich nazwa w oryginale.
Ciastka może nie wyglądają zbyt efektowne, ale są za to chrupiące i mocno orzechowe. Ponoć Maud często o nich wspomina w swoich zapiskach.
"Kuchnia z Zielonego Wzgórza" przepis na: Ciasteczka przekładane ze strony nr 32.
5 przepisów zrealizowanych
Blog: Maud na talerzu / przepisy L. M. Montgomery / Aunt Maud's Recipe Book
Piekłam je kiedyś - dla dzieciaków z mojego pierwszego szkolnego "Aniowego" spotkania.
OdpowiedzUsuńNie jestem pewna, ale zdaje się, że w oryginale one są właśnie "warstwowe"...