Przejdź do głównej zawartości

Wino rodzynkowe

 Ten wpis będzie oczywiście aktualizowany, ponieważ na rezultaty realizacji przepisu na wino rodzynkowe trzeba trochę poczekać. 

Kilka tygodni temu przygotowałam rodzynkowy zacier. Niezwykle intensywnie pracował przez trzy dni. Po przefiltrowaniu schowałam wino w ciemne miejsce i wciąż czekam, aż ustanie proces fermentacji. Na razie wino pachnie dość intensywnie i alkoholem i drożdżami. Mam nadzieję, że drugi z zapachów zaniknie z czasem.

Gdy upewnię się, że wino już nie pracuje, zakorkuję butelki i odstawię na rok. O każdym z tych etapów planuję informować tutaj na bieżąco.

  

"Kuchnia z Zielonego Wzgórza" przepis na: Wino rodzynkowe ze strony146

10 przepisów zrealizowanych

98 pozostało do zrealizowania



Blog:  Maud na talerzu / przepisy L. M. Montgomery / Aunt Maud's Recipe Book


 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ciasto karmelowe, lukier karmelowy

Ciasto karmelowe to 54. zrealizowany przepis z dostępnych 108.   Świętuję zatem półmetek projektu 🎉.  Realizację przepisów zaczęłam w lutym 2022 roku. To już niemal 4 lata, ale piekę i gotuję tylko wtedy, gdy mam na to czas. Poza tym, z nikim się nie ścigam :).  Tymczasem wracam do ciasta. No cóż... Nie jestem pewna, czy pokrywający ciasto lukier powinien tak właśnie wyglądać. Podane w przepisie 3 szklanki cukru (na ciasto pieczone w blaszce o wymiarach 20 cm x 20 cm) nieco mnie zaniepokoiły, ale przepis, to przepis. Nie udało mi się uzyskać gładkiej konsystencji, lukru wyszła jakaś kosmiczna ilość.  Może to błąd w druku? Może miało być 2/3 szklanki zamiast podanych trzech? Czy ktoś ma książkę z przepisami Maud w j. angielskim? Będę wdzięczna za sprawdzenie ilości podanego w przepisie brązowego cukru.  W wolnej chwili przygotuję lukier z niecałej szklanki cukru. Może wtedy, w połączeniu z mlekiem ładnie się skarmelizuje. Dam znać :). Jeszcze dodam, że cias...

Trzy lata w butelce czyli czas na efekt

Minęły już trzy lata, odkąd nastawiłam wino mniszkowe i rodzynkowe. Przez cały ten czas cierpliwie dojrzewały w piwnicy, czekając na swój moment. I wreszcie – w kwietniu – nadszedł czas wielkiego otwarcia: degustacja i oczywiście okolicznościowa sesja.  Nie jestem koneserką win, ale mniszkowe zaskoczyło mnie swoją słodyczą i delikatnym, ziołowym posmakiem. Z kolei rodzynkowe okazało się bardziej wytrawne, a przy tym lekko musujące – jakby samo postanowiło dodać sobie charakteru. Oba wyszły klarowne, z delikatnym pierścieniem osadu na szyjce butelki i niewielką ilością osadu na dnie – znak, że wino pracowało do końca, ale spokojnie i z klasą.  

Niby-wiśniowy placek, ciasto na placek Maud

Wprost nie wypadało zacząć moich działań kulinarnych od realizacji innego przepisu niż ten na (słynny wśród znawców biografii L. M. Montgomery i uwielbiany przez jej syna Stuarta) niby-wiśniowy placek . Upieczony placek pięknie pachnie owocami, nadzienie jest miękkie, a ciasto przyjemnie chrupiące.  Dodam jeszcze, że użyte przeze mnie do przygotowania nadzienia  suszone owoce żurawiny były przez producenta dosłodzone, zatem znacznie zmniejszyłam podaną w przepisie ilość cukru.      Niby-wiśniowy placek piekłam już dwa razy, ale mam w planach upiec z tego przepisu jeszcze ciastka, ponieważ niby-wiśniowe ciastka właśnie (zapakowane w puszki) Maud zawoziła swojemu synowi na uniwersytet w Toronto. (RW)